Kategorie
ludzie od dostępności mini wywiad

Mini wywiad: Przemysław Marcinkowski, Fundacja Widzialni

Przemysław Marcinkowski jest ekspertem ds. dostępności i Członkiem Zarządu Fundacji Widzialni.

Jest doskonałym przykładem człowieka, który dużą wtopę potrafił przekuć w bardzo duży sukces. Oczywiście nie magicznie, tylko ciężką pracą.

Kiedyś napisałem mu:

Pan Przemko Marcinkowski najznamienitszym jest znawcą ARIA, którzy we wszystkich królestwach bydlą. A kto by się temu sprzeciwił, z tym będę się potykał, póki sam nie zginę, albo on nie zginie.

i podtrzymuję to.

Zaczynamy!

Czym zajmujesz się na co dzień? Jak wygląda Twój zwykły dzień pracy?

Maile, audyt, programowanie, programowanie, maile, audyt, telko, reaudyt, programowanie, szkolenie, programowanie, telko, telko, drugi reaudyt, programowanie, trzeci reaudyt, szkolenie 3 dni, programowanie, telko, szkolenie, audyt… oczywiście nie wszystko w jednym dniu 🙂 ale tak to mniej więcej wygląda.

Pomiędzy to wpadają inne projekty, które rozciągnięte są w czasie na wiele miesięcy, a nawet lat. Opracowaliśmy na przykład dziesięć kwalifikacji z zakresu dostępności w ramach Zintegrowany System Kwalifikacji, tak aby było wiadomo jakie kwalifikacje i jak uzyskane powinien posiadać np.: audytor dostępności czy koordynator dostępności w organizacji.

Co dla Ciebie oznacza „dostępność”?

Dostępność to zapewnienie dostępu do informacji możliwie największej liczbie użytkowników niezależnie od wieku, niepełnosprawności, sprzętu i oprogramowania. Taka regułka mi się podoba.

Co w temacie dostępności ostatnio zaskoczyło Cię pozytywnie lub po prostu ucieszyło?

Ostatnio zaskoczyło mnie jak wiele osób zaczęło interesować się dostępnością: urzędnicy, developerzy, pracownicy instytucji publicznych. Ale w sumie nic dziwnego. Każdy kto usłyszy, że dostanie karę za niedostępną stronę czy aplikację, bo tak mówi ustawa o dostępności, weźmie w końcu temat na tapetę 😊.

Za każdym razem cieszy mnie, jeśli po przekazaniu raportu z audytu, developerzy, zanim zaczną wprowadzać poprawki, mają pytania, uwagi i wątpliwości. Najczęściej oznacza to, że naprawdę starają się zrozumieć sens tych rozwiązań, a to jest podstawowa sprawa.

Najważniejsza książka, serwis czy wydarzenie, które rozwinęły Cię w temacie dostępności to:

To było tak dawno, że sięgamy czasów WCAG 1.0. Wszyscy pracujący w Widzialnych od początku, pamiętają to wydarzenie doskonale.

15 lat temu pracowaliśmy w agencji interaktywnej i tworzyliśmy strony internetowe. Jednym z naszych klientów był Polski Związek Niewidomych w Katowicach. Zrobiliśmy im stronę najlepiej jak umieliśmy i według nas była świetna. Potem Prezes Związku wylał na nas kubeł zimnej wody (a może to były pomyje 😊) i okazało się, że są jakieś standardy, że osoby niewidome korzystają z konkretnego oprogramowania itd. Zaczęło się szukanie w Internetach co to za standard, po co to jest, komu to potrzebne i inne „fundamentalne” pytania, które obecnie również słyszymy od developerów.

Takie twarde zderzenie z rzeczywistością (wtedy nazywałem to „drugą” rzeczywistością) otworzyło mi oczy. Dodaliśmy do tego trochę empatii i szczerych chęci i poszło 🙂 .

A jednym z pierwszych opracowań jakie mi wpadły wtedy w ręce było W głąb dostępności z 2002 r. Są to wskazówki dotyczące dostosowania stron skategoryzowane pod kątem potrzeb pięciu użytkowników.

Twoja rada dla tych co dopiero zaczynają tworzyć Internety:

Zastanów się przez chwilę, kto może siedzieć po drugiej stronie ekranu komputera lub smartfona. Podpowiem trochę: osoba niewidoma, nierozpoznająca kolorów, głucha, z dwoma rękami w gipsie (fatalne złamanie na motorze i parę miesięcy ze śrubami w kościach) itp. A teraz pomyśl, że jedna z nich to Ty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *